Zespół Boeinga Starliner odkrywa nowe wycieki helu w drodze do stacji kosmicznej | Techlewall

Zespół Boeinga Starliner odkrywa nowe wycieki helu w drodze do stacji kosmicznej

Johna Raoux/AP

Kapsuła Boeinga Starliner wystartowała w środę na rakiecie Atlas V z kompleksu Space Launch Complex 41 na stacji sił kosmicznych Cape Canaveral z misją na Międzynarodową Stację Kosmiczną.



CNN

Po udany start Według NASA prace nad nią trwały dekadę, a misja Boeinga Starliner rozwiązuje nowe problemy w drodze na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Agencja kosmiczna ogłosiła to późnym wieczorem w środę wpis na X że w pojeździe wykryto dwa dodatkowe wycieki helu. Wyciek helu odkryto przed startem i jest uważany za akceptowalny.

„Zespoły zidentyfikowały trzy wycieki helu na statku kosmicznym. Jeden z nich został omówiony wcześniej przed lotem wraz z planem zarządzania” – udostępniła NASA w poście. „Pozostałe dwa są nowe, odkąd statek kosmiczny przybył na orbitę. Dwa z uszkodzonych zaworów helowych zostały zamknięte, a statek kosmiczny pozostaje stabilny.”

Podobna wymiana zdań miała miejsce wcześniej Transmisja NASA.

Gdy astronauci Butch Willmore i Suni Williams mieli już iść spać, kontrola misji poinformowała ich, że muszą zamknąć dwa zawory z powodu nowych wycieków helu.

„Wygląda na to, że wykryliśmy jeszcze kilka wycieków helu” – powiedziała astronautom kontrola misji – usłyszeli w audycji. Następnie kontrolerzy przeprowadzili załogę przez plan zamknięcia zaworów.

„Jesteśmy gotowi… dowiedzieć się, co dokładnie macie na myśli, mówiąc o kolejnym wycieku helu, więc dajcie go nam” – powiedział im Wilmore.

„Butch, przykro mi. Wciąż zbieramy historię” – odpowiedziała kontrola misji.

Od tego czasu NASA i Boeing ustaliły, że załoga jest bezpieczna i kazały jej spać, podczas gdy oni będą dalej przeglądać dane. Załoga miała spać dziewięć godzin, ale wysiłki mające na celu rozwiązanie problemu skróciły ją do jednej godziny odpoczynku.

„Mamy do rozpatrzenia kilka kwestii w związku z wyciekami helu, które właśnie zostały podniesione, a mamy tu na ziemi wielu mądrych ludzi, którzy przyjrzą się temu i będą mieć na to oko, ale pojazd jest obecnie w konfiguracji umożliwiającej bezpieczne latanie” – powiedział w transmisji NASA inżynier aeronautyki Boeinga, Brandon Burroughs.

Tymczasem „załoga w dalszym ciągu przybywa na ISS i znajduje się w fazie snu” – wynika z postu opublikowanego przez Johnson Space Center należącego do NASA.

Nadal nie jest jasne, jakie będą skutki wycieku, ale wszystko wskazuje na to, że nadal planuje się dokowanie Starlinera do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej w czwartek.

Długo oczekiwana podróż Starlinera wystartowała ze szczytu rakiety Atlas V w środę o godz 10:52 czasu wschodniego ze stacji sił kosmicznych na przylądku Canaveral na Florydzie. Historyczny start był pierwszym wydarzeniem, w którym statek kosmiczny wyniósł załogę w przestrzeń kosmiczną.

Misja, znana jako Crew Flight Test, jest zwieńczeniem wysiłków Boeinga zmierzających do opracowania statku kosmicznego, który mógłby konkurować z Kapsuła Crew Dragon firmy SpaceX oraz rozszerzenie możliwości Stanów Zjednoczonych w zakresie przewożenia astronautów na stację kosmiczną w ramach programu NASA Commercial Crew. Inicjatywa agencji federalnej ma na celu wspieranie współpracy z prywatnymi partnerami branżowymi.

Lot ten jest zaledwie szóstym inauguracyjnym lotem załogowego statku kosmicznego w historii Stanów Zjednoczonych, zauważył administrator NASA Bill Nelson na majowej konferencji prasowej.

„Zaczęło się od Merkurego, potem od Gemini, potem od Apollo, promu kosmicznego, potem od Dragona (SpaceX), a teraz od Starlinera” – powiedział Nelson.

Williams przeszła także do historii jako pierwsza kobieta, która wzięła udział w takiej misji.

„To kolejny kamień milowy w niezwykłej historii NASA” – powiedział Nelson w środę po wystrzeleniu. „Chcę osobiście pogratulować całemu zespołowi, który przeszedł wiele prób i udręk. Ale udało im się wytrwać i tym właśnie zajmujemy się w NASA. Nie zaczniemy, dopóki nie będzie dobrze”.

Po spędzeniu nieco ponad 24 godzin w podróży na stację kosmiczną Williams i Wilmore mieli spędzić około ośmiu dni w laboratorium na orbicie, dołączając do siedmiu astronautów i kosmonautów znajdujących się już na pokładzie.

Seria problemów spowodowała, że ​​poprzednie próby załogi, które miały miejsce 6 maja i 1 czerwca, zostały zezłomowane.

Dwie godziny przed próbą wystrzelenia 6 maja inżynierowie zidentyfikowali problem z zaworem w drugim stopniu, czyli górnej części rakiety Atlas V, zbudowanej przez United Launch Alliance, spółkę joint venture Boeinga i Lockheed Martin. Cały stos, łącznie z rakietą i statkiem kosmicznym, został wycofany z platformy startowej w celu przetestowania i naprawy.

Zespoły pracowały także m.in mały wyciek helu w module obsługi statku kosmicznego oraz „luka w projekcie”w układzie napędowym.

Po rozwiązaniu problemu pierwszego wycieku helu w maju specjaliści misji ustalili, że nie stanowi on zagrożenia dla lotu. Podczas odliczania do startu w środę rano zespoły monitorowały wyciek i nie zgłosiły żadnych problemów.

Starliner miał zaledwie 3 minuty i 50 sekund do startu w sobotnie popołudnie, gdy a zostało uruchomione automatyczne wstrzymanie sekwencera startu naziemnego lub komputera, który wystrzeliwuje rakietę.

Technicy i inżynierowie z United Launch Alliance ocenili w weekend sprzęt do obsługi naziemnej i sprawdzili trzy duże komputery umieszczone w schronie u podstawy wyrzutni. Każdy komputer jest identyczny i zapewnia potrójną redundancję, aby zapewnić bezpieczne rozpoczęcie misji załogowych.

Jak wynika z aktualizacji udostępnionej przez NASA, inżynierowie wyodrębnili problem, który wstrzymał sobotnią próbę wystrzelenia rakiety, polegający na włączeniu jednego uziemionego zasilania w jednym z komputerów, które dostarczają energię do płytek komputerowych odpowiedzialnych za kluczowe zdarzenia odliczania.

Usunęli komputer i zastąpili go częścią zamienną.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *